pelczśw. Józef Sebastian Pelczar, Życie duchowe

Trzeba umartwiać ciało, aby nas nie dręczyło i nie przyprawiło o zgubę, aby nie popaść w niechlubną niewolę ciała, i aby za dawne grzechy czynić godną pokutę. Trzeba się umartwiać, aby i z naszego ciała składać Panu ofiarę i okazać miłość Ukrzyżowanemu. (…) Trzeba umartiwać swe ciało, aby naśladować świętych i stać się podobnuym do aniołów, bo – jak pięknie powiedział św. Alfons – ,,zwierzętom jest właściwe iść za popędem zmysłów, aniołom zaś spełniać wolę Bożą. Kto więc wolę Boską spełnia, staje się podobny do aniołów, kto hołduje zmysłom, zniża się do zwierząt”. rzeba się umartwiać, aby poskromiwszy ciało, tym łatwiej jest przysposobić duszę do modlitwy i do służby Bożej, a w razie potrzeby do życia apostolskiego lub dzieł miłosierdzia. Trzeba się umartwiać, aby wyjednać u Boga obfite łaski dla siebie i drugich albo ulgę dla dusz w czyśćcu cierpiących.
 

tomśw. Tomasz z Akwinu, Summa Teologiczna

Męstwo ma za właściwy sobie przedmiot obawy przed trudnościami, które są na tyle mocne, że mogą przeszkodzić woli w pójściu za wskazaniami rozumu. Z drugiej jednak strony, trzeba nie tylko niezachwianie wytrzymywać nacisk trudności przez poskromienie bojaźni, lecz także trzeba w nie uderzać i to w sposób zdyscyplinowany, a należy to czynić wtedy, gdy je, dla osiągnięcia przyszłego bezpieczeństwa, złamać wypada. (…) Męstwo polega więcej na opanowaniu bojaźni niż na pohamowaniu odwagi. Opanowanie bowiem lęku jest trudniejsze, a to dlatego, bo niebezpieczeństwo, wspólny przedmiot zarówno odwagi jak bojaźni, samo przez się poskramia pierwszą, a zwiększa drugą. Otóż natarcie jest aktem, w którym męstwo trzyma na wodzy odwagę, gdy wytrzymanie jest aktem męstwa wynikłym z opanowania obawy. Dlatego też wytrzymanie, czyli niewzruszone trwanie wśród niebezpieczeństw, jest główniejszym niż natarcie aktem męstwa.
 

lukazKazanie Przewodnika Pielgrzymki w Kaliszu

Nie sposób nabrać cnoty męstwa, jeżeli człowiek nie zmierzy się z cierpieniem, jeżeli nie zmierzy
się z własnymi ograniczeniami. Męstwo staje się wtedy, gdy człowiek odnosi zwycięstwo nad samym sobą. I gdzie lepiej to poznać i zrozumieć, jak nie na pielgrzymce?… Myślę, że każdy z nas mógłby wymienić niezliczone momenty, w których musiał odnieść zwycięstwo nad własną słabością. Człowiek wstępuje na wyższy poziom życia, gdy odnosi zwycięstwo nad samym sobą. Błogosławię te chwile, których Bóg nam nie oszczędził. Wielokrotnie miałem poczucie dotykania granic swoich możliwości i ciągłego ich przekraczania. Myślę, że smutnym musi być ten, kto wobec tych trudności uciekałby lub się nimi przerażał. Jaka to radość zrozumieć i zobaczyć, że człowiek – dzięki łasce Bożej – jest w stanie przekraczać swoje ograniczenia. Jak bardzo nam to pokazało, że nie jesteśmy zakładnikami swojego ciała, swoich przyjemności i wygód (…)

Święty Biskupie Pelczarze! Nieustannie wzywałeś nas, abyśmy się umartwiali, abyśmy umieli zapanować nad sobą, odzyskali władzę nad sobą. Bo kim jest mężczyzna, który nie włada sobą? Kim jest mężczyzna, który nie jest w stanie „pójść do końca” za słowami, deklaracjami, przyrzeczeniami i obietnicami? (…)

Błogosławiona jest pielgrzymka, bo nie można z niej się cofnąć! Nie można wrócić, nie można zostać! Trzeba przełamać swój ból, strach… Oby ta szkoła pozostała w naszej pamięci na długo, oby nas ukształtowała! Nie do zachwytów nad samym sobą, nie do próżnej chwały i przechwałek, ale do ukształtowania człowieka – mężczyzny odważnego, mężnego, opiekuńczego, mężczyzny, który potrafi zapanować nad sobą, przejść nad swoim cierpieniem, żalem, przykrością, krzywdą, ale także nieumiejętnością i strachem. I nie dlatego, że jest taki mocny, ale dlatego, że tak mocno ufa, tak mocno wierzy. (…)

Święty Józefie, przyjmij nas do swojej szkoły! Przyjmij nas do swoich uczniów! Ukształtuj nas dla dobra tych, którzy nam są powierzeni! Ukształtuj tych mężczyzn dla dobra i żon, i dzieci, dla dobra ich wnuków i przyszłych pokoleń! Dla dobra ich braci i przyjaciół, dla dobra tych wszystkich, którzy od nich będą się uczyli i kształtowali… Święty Józefie, formuj nas, kształtuj, pomagaj, szczególnie w tych zadaniach, które na nas czekają!

Amen.

Wsparcie

Prosimy o wsparcie naszej Fundacji poprzez wpłatę dowolnej kwoty na rachunek:

Fundacja Dobrej Edukacji “Maximilianum”
ul. Podleśna 10, 96-314 Kaski
60 1090 1056 0000 0001 1984 9546 (Bank Zachodni WBK)
Tytuł przelewu: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE

Serdecznie dziękujemy za okazaną nam pomoc!
Bóg zapłać!
  

Fundacja Dobrej Edukacji Maximilianum
ul. Ks. J. Poniatowskiego 12, 05-870 Błonie
info@fundacjamaximilianum.pl
31 queries in 0,933 seconds.