W Poznaniu odbył się IX Kongres Kobiet. Nazwa jest trumfalistyczna i zgodna z myśleniem marksistowskim, które terminom nadaje znaczenie totalne, po to by legitymizować działania. Zwłaszcza ma być adekwatną wobec ośrodków zagranicznych. Jej funkcja jest podobna do roli jak spełniała nazwa Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. Przecież nie była ani polską, ani zjednoczoną, ani robotniczą, ani partią. Była po prostu rosyjską, mafijną agenturą ciemniaków mającą na celu grabież ekonomiczną i niedopuszczenie do rozwoju umysłowego Polaków. Zatem co się kryje pod nazwą KK. Może to, co wśród uczestniczek wzbudziło największą owację? Otóż najwyższy aplauz – oklaski i zachwyty na stojąco ( a były obecne p. Kwaśniewska, Komorowska, Wałęsowa) wzbudził „Chór Czarownic”, pań, które w halkach wykrzykiwały pieśni. Poważnie.

Można oczywiście wyśmiać owe zgromadzenie, przeniesione po ośmiu latach z Warszawy do Poznania, zapewne dlatego, że obecność Prezydent Warszawy wśród uczestniczek rzucałaby cień na siłę przesłania, w którym dominowało słowo „domagamy się”. Można podkreślić, że panie tworzące ów KK w swojej megalomanii bawią się jak dzieci w rząd, nazwany gabinetem cieni.  I najzupełniej poważnie podają,, że premierką jest Danuta Hübner, ministrą Edukacji, Nauki i Sportu – Magdalena Środa, Sprawiedliwości – Monika Płatek, Kultury – Kazimiera Szczuka.

Czego domagają się zatem? Och, samych postulatów jest kilkaset! W szczególności chodzi „o rozpoznanie potrzeb kobiet odczuwających wykluczenie społeczne i podjęcie kroków umożliwiających im dostęp do pomocy socjalnej i medycznej, a także ułatwiających uzyskanie niezależności finansowej i zawodowej”. Co jest zatem pierwszą potrzebą wykluczonych? Jak czytamy w Manifeście Wolnej Polki, jest nią kontrola nad swoimi seksualnymi i reprodukcyjnymi prawami. Chodzi oczywiście o aborcję. Marksistowska nowomowa uzasadnia?, że „prawo do bezpiecznej aborcji przyczynia się do rozwoju szczęśliwego, dobrze funkcjonującego społeczeństwa, gwarantującego wszystkim równe prawa, w którym dzieci są chciane, kochane, akceptowane i czują się bezpiecznie”. A dalej także na to, że „aborcja pod względem moralnym nie ustępuje decyzji o urodzeniu dziecka, a czasem wręcz ją przewyższa.  Aborcja jest nieodłączną częścią bycia matką i dbania o dobro dzieci, ponieważ nieodłączną częścią dbania o dobro dzieci jest wiedza, kiedy ich lepiej nie rodzić.”  Zdania te są przerażające i można by je potraktować jako wyraz moralnej i logicznej ślepoty, gdyby nie porażająca wiadomość z Parlamentu UE, o tym, że uznaje odmowę prawa do zabicia dziecka w łonie matki za formę przemocy wobec kobiet. W żądaniach tegorocznego KK znalazł się postulat, aby Polska była krajem europejskim, a nie krajem „na peryferiach” wykluczającym i opresyjnym. Ot taka przypadkowa zbieżność myślenia.

A ja wciąż mam nadzieję, że Polska będzie krajem, gdzie uznaje się godność kobiety, której piękno, dobro uwidoczniają się w poszanowaniu dziewictwa, czystości. Gdzie najpiękniejszym widokiem jest mężatka w stanie błogosławionym, która ma poczucie bezpieczeństwa swojej rodziny, domu, Ojczyzny. I to staje się najważniejszym zadaniem polskiej polityki. Po prostu…

Wsparcie

Prosimy o wsparcie naszej Fundacji poprzez wpłatę dowolnej kwoty na rachunek:

Fundacja Dobrej Edukacji “Maximilianum”
ul. Podleśna 10, 96-314 Kaski
60 1090 1056 0000 0001 1984 9546 (Bank Zachodni WBK)
Tytuł przelewu: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE

Serdecznie dziękujemy za okazaną nam pomoc!
Bóg zapłać!
  

Fundacja Dobrej Edukacji Maximilianum
ul. Ks. J. Poniatowskiego 12, 05-870 Błonie
info@fundacjamaximilianum.pl
27 queries in 0,224 seconds.