Święty Andrzej Świerad prawdopodobnie pochodził z okolic Krakowa, z rolniczej rodziny. Był mnichem benedyktyńskiego klasztoru św. Hipolita na górze Zabor koło słowackiego miasta Nitra. Po ukończeniu czterdziestu lat, zgodnie ze zwyczajem, rozpoczął życie pustelnicze. Przez pięć dni w tygodniu przebywał w pustelni ze swoim uczniem Benedyktem, również pochodzącym z Polski. Karczowali las, poddawali się ascezie, a na sobotę i niedzielę powracali do klasztoru, by uczestniczyć w Liturgii. Surowe życie św. Andrzeja zostało opisane na podstawie relacji św. Benedykta.

Według niej, pustelnik zachowywał ścisły post przez trzy dni w tygodniu, a podczas Wielkiego Postu żywił się wyłącznie orzechami – jednym na dzień. Dziewiętnastowieczny hagiograf pisał: „Po dziennej pracy krótkim snem pokrzepiał swe ciało, ale ten jego nocny spoczynek nocnym udręczeniem ciała nazwać należy. Ogrodził on wokoło ciernistym płotem pień dębowy, z którego drzewo było ścięte, i usiadł na nim; tak siedząc i drzymiąc, na którąkolwiek nachylił się stronę, płot kolcami najeżony budził go ze snu ukłuciem. Oprócz ciernistego płotu zrobił z drzewa kółko, na kształt wieńca, na nim przywiązał w czterech równoległych bokach, cztery kamienie na sznurkach wiszące; a tak skoro się nachylił na jedną stronę snem ujęty, z drugiej strony kamień wahający się uderzył go w głowę, prosto zatem na owym pniu siedzieć musiał, drzymaniem tylko ukrzepiając swe ciało”.

Po śmierci Andrzeja (zmarł prawdopodobnie w wyniku ran, jakie spowodował mosiężny łańcuch noszony na gołym ciele) podobnie surowe życie prowadził sam Benedykt. Uwieńczył je po trzech latach męczeństwem z rąk bandytów. Pamiątkę tego wydarzenia znajdujemy w zakopiańskim kościele Świętej Rodziny na fresku ilustrującym „Osiem Błogosławieństw”. Widzimy tam zbójcę z toporem stojącego za plecami świętych Andrzeja i Benedykta. Kult obu świętych przeszedł do tej świątyni z małej kapliczki stojącej obok cmentarza na Pęksowym Brzyzku, wybudowanej przed 1810 r. (podobno za zbójnickie pieniądze), a poświęconej obu świętym.

Gdy wspominamy w Litanii Narodu Polskiego św. Andrzej Świerada i jego ucznia Benedykta, to może też po to, aby zrobić sobie rachunek sumienia. Pokutne praktyki średniowiecznych pustelników budzą zdumienie, a nawet wewnętrzny sprzeciw. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do postu, ofiary czy umartwienia ciała. Może jednak warto dzisiaj czegoś się wyrzec dla Boga? Może dzień bez telewizora, internetu, komputera czy ulubionej potrawy pomoże nam zwrócić myśl w stronę Stwórcy? Święty Andrzej niech będzie dla nas znakiem, że można żyć ascezą i życie wygrać.

Święty Jan Paweł II mówił o św. Andrzeju: „Uczy ludzi naszych czasów, tak bardzo skłaniających się ku przyjemnościom i przemijającym dobrom ziemskim, że tylko Bóg jest Jedynym Dobrem, Najwyższym Dobrem, którego całym sercem, całą duszą i ze wszystkich sił należy pragnąć”.

Wsparcie

Prosimy o wsparcie naszej Fundacji poprzez wpłatę dowolnej kwoty na rachunek:

Fundacja Dobrej Edukacji “Maximilianum”
ul. Podleśna 10, 96-314 Kaski
60 1090 1056 0000 0001 1984 9546 (Bank Zachodni WBK)
Tytuł przelewu: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE

Serdecznie dziękujemy za okazaną nam pomoc!
Bóg zapłać!
  

Fundacja Dobrej Edukacji Maximilianum
ul. Ks. J. Poniatowskiego 12, 05-870 Błonie
info@fundacjamaximilianum.pl
29 queries in 0,492 seconds.