„Tę miłość, którą Chrystus mu objawił, biskup Kozal przyjął w całej pełni jej wymagań. Nie cofnął się nawet przed tym najtrudniejszym: «Miłujcie waszych nieprzyjaciół» (Mt 5, 44). Niech będzie jednym jeszcze patronem naszych trudnych czasów, pełnych napięcia, nieprzyjaźni i konfliktów. Niech będzie wobec współczesnych i przyszłych pokoleń świadkiem tego, jak wielka jest moc łaski Pana naszego Jezusa Chrystusa – Tego, który «do końca umiłował»”.

kozalMichał Kozal urodził się 25 września 1893 r. w Nowym Folwarku pod Krotoszynem. Pochodził z biednej, chłopskiej i wielodzietnej rodziny. Jego rodzice – Jan, oficjalista dworski, i Marianna z Płaczków byli ludźmi pobożnymi. Uczęszczał do szkoły podstawowej i do gimnazjum w Krotoszynie, gdzie należał do tajnego koła, którego celem było krzewienie wśród uczniów pochodzenia polskiego, języka i kultury ojczystej. W roku 1914 wstąpił do seminarium duchownego w Poznaniu. Ostatni rok przygotowania do kapłaństwa spędził w Gnieźnie, gdzie 23 lutego 1918 r. w przyjął święcenia kapłańskie.

Jako kapłan odznaczał się gorliwością w prowadzeniu katechizacji, wiele godzin spędzał w konfesjonale, z radością głosił Słowo Boże, dużo się modlił. Był wyrozumiały, uczynny i miłosierny wobec wiernych.

W 1923 r. został katechetą w żeńskim gimnazjum w Bydgoszczy, sprawował wtedy także różne funkcje w Kurii Arcybiskupiej w Gnieźnie. Cztery lata później kard. August Hlond, w uznaniu jego gorliwej posługi kapłańskiej i wiedzy, mianował go ojcem duchownym, a następnie rektorem seminarium w Gnieźnie. Stał się doskonałym przewodnikiem sumień alumnów, którzy uważali go za świętego. Był autentycznym mężem modlitwy i uczył przyszłych kapłanów przestrzegania porządku. Jedna z jego dewiz brzmiała serva ordinem et ordo servabit te, tzn. „zachowuj porządek, a porządek zachowa ciebie”.

W 1933 r. został mianowany szambelanem papieskim, a 12 czerwca 1939 r. Pius XII wyniósł go do godności biskupa pomocniczego diecezji włocławskiej i biskupa tytularnego Lappy (na Krecie). Konsekracja miała miejsce 13 sierpnia 1939 r. w katedrze włocławskiej. Bł. Michał Kozal przyjął ją z rąk księdza biskupa Karola Radońskiego. Gdy rozpoczęła się II wojna światowa błogosławiony biskup pozostał we Włocławku, pełen odwagi i poświęcenia. Był wówczas podporą i wzorem dla duchowieństwa i wiernych. Po wkroczeniu wojsk niemieckich do Włocławka, gdy rozpoczęło się niszczenie miejsc i symboli sakralnych, a także represjonowanie duchownych, bp Kozal kilkukrotnie protestował u władz niemieckich. Wielokrotnie był wzywany przez Gestapo, a 7 listopada został aresztowany razem z pozostałymi biskupami i alumnami.

Najpierw został osadzony w więzieniu we Włocławku. Od stycznia 1940 r. do 3 kwietnia 1941 r. internowano go w klasztorze księży salezjanów w Lądzie nad Wartą. Tak wspomina go ks. Władysław Bartoń: „Ksiądz biskup Michał Kozal cieszył się wśród nas wszystkich w Lądzie ogromną powagą. Skupiony zawsze, pobożny, spokojny, opanowany, a przy tym tak dobry, tak mądry i taktowny. Być może, że on wywierał dziwny dobry wpływ na innych, że wytworzyła się tak piękna harmonia i zżycie ze wszystkimi. Nie zapomnę nigdy tych długich, a jakże mądrych rozmów i dyskusji, jakie prowadziliśmy w parku czy ogrodzie. Prawdziwy heroizm jego cnót miał zajaśnieć dopiero w Dachau, skąd już nie wyszedł”. Następnie więziony był w obozach w Inowrocławiu, Poznaniu, Berlinie, Halle, Weimarze i Norymberdze. Wszędzie ze względu na swoją niezłomną postawę, rozmodlenie i gorliwość kapłańską doznawał szczególnych upokorzeń i prześladowań.

Od lipca 1941 roku był więźniem obozu w Dachau, pracował tam ponad siły, był szykanowany i bity, lecz w duchu cieszył się, że „stał się godnym cierpieć zelżywości dla imienia Jezusowego”. Mimo głodu i osłabienia dzielił się swoimi racjami żywnościowymi ze słabszymi od siebie, potrafił oddać ostatni kęs chleba klerykom. Odważnie niósł posługę duchową, dodawał otuchy i służył dobrą radą każdemu, szczególnie chorym i umierającym, zwłaszcza kapłanom. W styczniu 1943 roku ciężko zachorował na tyfus; gdy był już zupełnie wycieńczony, przeniesiono go na osobny „rewir”. Gdy czuł, że zbliża się dzień jego śmierci takimi słowami się pożegnał: „Wiecie, że życie moje już do mnie nie należy. Świta jutrzenka wolności. Już wam nie będę potrzebny. Odejdę od was”. 26 stycznia 1943 roku został uśmiercony zastrzykiem z fenolu. Umarł w zjednoczeniu z Chrystusem ukrzyżowanym. Jego ciało zostało spalone w krematorium.

Z litanii do bł. bp. Michała Kozala:

„Boże, Ty obdarzyłeś błogosławionego Michała, biskupa i męczennika, łaską szczególnego nabożeństwa do Najświętszego Sakramentu oraz heroicznym męstwem w obronie wolności Kościoła. Spraw, abyśmy za jego przykładem i wstawiennictwem, umocnieni łaską Tajemnicy Eucharystycznej, mogli wytrwać do końca w wyznawaniu prawdziwej wiary. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.”

Wsparcie

Prosimy o wsparcie naszej Fundacji poprzez wpłatę dowolnej kwoty na rachunek:

Fundacja Dobrej Edukacji “Maximilianum”
ul. Podleśna 10, 96-314 Kaski
60 1090 1056 0000 0001 1984 9546 (Bank Zachodni WBK)
Tytuł przelewu: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE

Serdecznie dziękujemy za okazaną nam pomoc!
Bóg zapłać!
  

Fundacja Dobrej Edukacji Maximilianum
ul. Ks. J. Poniatowskiego 12, 05-870 Błonie
info@fundacjamaximilianum.pl
28 queries in 0,158 seconds.