W Pałacu Prezydenckim 6 listopada zaprezentowano wystawę „Pamięć Polski”. Jest to druga edycja programu UNESCO, mającego na celu ochronę dziedzictwa historycznego. Przestawiono na niej jedenaście ważnych dla kultury zabytków piśmiennictwa. Niektóre nie są znane nawet z nauki historii w szkole. Być może dlatego, że są niepoprawne politycznie, bo np. dotyczą niezwykłej ofiarności osób wysokiego stanu na rzecz Kościoła i Polski.

dr Andrzej Mazan, Nasz Dziennik, 17.11.2016

Wśród wystawionych znalazł się najstarszy akt prawny sporządzony w Polsce z roku 1153, w którym rycerz Zbilut, nazywający siebie obywatelem Polski (Poloniae civis), ofiarowuje cystersom część ojcowizny w okolicy Łękna z zabudowaniami. Uczynił to na chwałę Bogu i na cześć Jego Rodzicielki i na cześć świętego Piotra z głębokiej pobożności… Dla sprawowania służby Bożej członków wspólnoty pełnych miłości Boga i bliźniego przywołał, przyjął, umiłował i uposażył. Pochylając się nad tym dokumentem, stajemy zdumieni czystością motywacji i miłości. Rycerz Zbilut jest miarą polskości, do której przez wieki będą nawiązywać ci, którzy Boga w domu, czyli w ojczyźnie bardziej umiłowali niż własne dobro, którzy więcej dawali niż otrzymywali.

Niezwykłe w tym zbiorze są dokumenty z procesu o Morskie Oko z roku 1902, jaki toczył z węgierskim księciem Hohenlohe hrabia Władysław Zamojski, który był w tym okresie właścicielem dóbr Zakopane–Kościelisko. Trudny proces Zamojski wygrał i nabył dla Polaków najpiękniejszą dolinę tatrzańską. Powstrzymał wyrąb lasów, ochronił przyrodę, udostępnił góry turystom, osiedlił w Tatrach oo. albertynów. Utrzymywał w Kuźnicach Zakład Wychowawczy dla Panien – szkołę założoną przez swoją matkę Jadwigę, której celem było kształtowanie życia chrześcijańskiego. Zbudował i wyposażył szkołę ludową w Bukowinie. Doprowadził do Zakopanego linię kolejową, założył wodociągi i elektryczność, przyczynił się do rozwoju polskiego handlu, a w końcu przekazał tatrzańskie posiadłości Polsce.

Taką postawę zawdzięcza rodzicom i ich wychowaniu według programu, który sami opracowali. Przez wymagania płynące z wiary katolickiej, poznawanie Polski, jej języka, literatury, historii, geografii formowali syna do służby swojemu krajowi. W wyniku mądrego wychowania wyrósł człowiek wielkoduszny, ofiarny i bezkompromisowy, którego mottem życiowym było oszczędzać na sobie, nie żałować dla Polski. Dla zalet charakteru Władysława, wuj Jan Działyński uczynił go swoim spadkobiercą, przekazując mu dobra kórnickie ze zbiorami narodowymi. W testamencie zapisał, że dobra te mają służyć pożytkowi i chwale narodu, a nie rodziny. Władysław z odziedziczonego majątku nie wziął dla siebie ani grosza, wszystko przeznaczając na cele narodowe. Całe jego życie wypełnione było pracą i entuzjazmem. Gdy w wolnej Polsce w roku 1924 powołał fundację, której przekazał kilkunastomilionowy majątek na cele narodowe, zanotował: „Dziś najszczęśliwszy dzień w moim życiu. Nie mam nic”.

Tak oto w pamięci Polski zapisani są dwaj ludzie, bez których Ojczyzna byłaby innym krajem, bez których nie znalibyśmy miary, co to znaczy być Poloniae civis.

Wsparcie

Prosimy o wsparcie naszej Fundacji poprzez wpłatę dowolnej kwoty na rachunek:

Fundacja Dobrej Edukacji “Maximilianum”
ul. Podleśna 10, 96-314 Kaski
60 1090 1056 0000 0001 1984 9546 (Bank Zachodni WBK)
Tytuł przelewu: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE

Serdecznie dziękujemy za okazaną nam pomoc!
Bóg zapłać!
  

Fundacja Dobrej Edukacji Maximilianum
ul. Ks. J. Poniatowskiego 12, 05-870 Błonie
info@fundacjamaximilianum.pl
37 queries in 0,071 seconds.