W wierszu Zbigniewa Herberta Pan Cogito czyta gazetę poeta przeciwstawia dwie przeczytane informacje. Jedną z nich jest wiadomość o zabiciu 120 żołnierzy, druga o pojedynczym morderstwie, które zostało dokładnie opisane. Oczywiście wyobraźnia ludzka ulega obrazowi tego, co szczegółowe, a śmierć 120 osób do ludzkiego umysłu nie przemawia. Jak konkluduje autor… cyfra zero na końcu przemienia ich w abstrakcję

dr Andrzej Mazan, Nasz Dziennik, 20.10.2016

Zastanawiam się nad słabością ludzkiego rozumu wobec wielkich liczb. Trzeba przyznać, że liczby o zabitych przekraczające dziesięć są wypychane ze świadomości. Na kim robią wrażenie takie zestawiania: pięćdziesiąt milionów zabitych w czasie II Wojny Światowej, milion w obozie Auschwitz, dwieście tysięcy w Powstaniu Warszawskim, dziesięć tysięcy zamordowanych w Katyniu, sto milionów ofiar komunizmu w Związku Sowieckim, sześćdziesiąt milionów aborcji na świecie w ciągu roku, tysiąc zabitych nienarodzonych dzieci w ostatnim roku w Polsce.

Warto się zastanowić, kiedy wielkie liczby są poruszające. Na pewno wtedy, gdy Lotto obiecuje wygraną z wieloma zerami. Ale także wtedy, gdy czytamy „o wydarzeniach” sprzed trzech tysięcy lat, trzydziestu tysięcy, trzystu milionów, czterech miliardów lat. Co ciekawe, powątpiewając często w prawdziwość wypadków, które wydarzyły się wczoraj, bez żadnego krytycyzmu przyjmujemy prawdę o zdarzeniach odległych.

Docierają do nas miliony informacji. Żyjemy w strumieniu, który wytwarza napięcie poznawcze. Z jednej strony chcemy wiedzieć więcej, a z drugiej docierają do nas każdego dnia tysiące wiadomości o różnej wartości. Z wielu stron gazet i tygodników, z internetu płyną nieprzerwanie słowa, których sumę można określić jako banalny bełkot. Jakby coś miały zakryć, nie pozwolić na chwilę zastanowienia. Ponoć wśród Anglików funkcjonuje przysłowie: im więcej słów pada, tym więcej kłamstw za nimi się kryje. Mając do dyspozycji media, łatwo jest wytworzyć kurtynę, która nie pozwala dostrzec tego, co istotne i prawdziwe.

Są informacje, które nigdy nie poruszą ludzkiej wyobraźni i nigdy nie wywołają naszego współczucia. Należą do nich te o cierpieniu zabijanego dziecka nienarodzonego. W jaki sposób możemy nagłośnić niemy krzyk, by został usłyszany, gdy jesteśmy niewrażliwi? W Państwie Platona znajdujemy ciekawe rozważanie o tym, jaki człowiek jest powszechnie wychowywany: – czy sprawiedliwy, czy taki, który chce wydawać się sprawiedliwym? Odpowiedź udzielona przez Platona jest przejmująca. Otóż w opinii społecznej lepiej wydawać się sprawiedliwym niż nim być. Bo któryż człowiek, pyta Platon, gdyby dostał możliwość bycia niewidzialnym, nie kradłby albo nie zabijał dla własnych korzyści? Ponadto, jaki człowiek prosty i szlachetny wytrwa w swej sprawiedliwości, gdy opinia społeczna odbierze mu dobre imię, gdy go obrzuci kalumniami, gdy przywiedzie go przed sąd, gdzie będzie torturowany i skazany za śmierć?

Zatem bycie sprawiedliwym wymaga heroizmu. Zauważmy, że nienarodzony jest najbardziej bezbronnym i niewinnym. Dopóki bronimy niewinnego, stoimy po stronie sprawiedliwości. I to jest miarą człowieczeństwa.

Wsparcie

Prosimy o wsparcie naszej Fundacji poprzez wpłatę dowolnej kwoty na rachunek:

Fundacja Dobrej Edukacji “Maximilianum”
ul. Podleśna 10, 96-314 Kaski
60 1090 1056 0000 0001 1984 9546 (Bank Zachodni WBK)
Tytuł przelewu: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE

Serdecznie dziękujemy za okazaną nam pomoc!
Bóg zapłać!
  

Fundacja Dobrej Edukacji Maximilianum
ul. Ks. J. Poniatowskiego 12, 05-870 Błonie
info@fundacjamaximilianum.pl
36 queries in 0,065 seconds.