W opisach dotyczących obecnych czasów pojawia się stwierdzenie, że świat żyje tak, jakby Boga nie było. Cechą zachodniej kultury jest laicyzm i wrogość wobec samej myśli o Bogu. Wielu ludzi nie tylko nie liczy się z Dekalogiem, ale podejmuje decyzje, jakby sami byli bogiem.

dr Andrzej Mazan, Nasz Dziennik, 13.10.2016

W działaniach człowieka tkwi zdolność do stanowienia prawa. Gdy wykluczymy Boga, źródłem praw jest jedynie człowiek. W „Myślach” Pascala, w jego słynnym zakładzie dotyczącym konsekwencji egzystencjalnego wyboru, znajdujemy rozważanie o skutkach odrzucenia Boga. Tracimy wtedy prawdę i dobro, wiedzę i szczęście, a pozostaje nam świat błędu i niedoli. Podobnie sądzi Dostojewski w Braciach Karamazow, gdzie pokazuje skutki życia bez Boga. Rosyjskiego pisarza przerażeniem napawa obserwacja, jak łatwo wtedy człowiek staje się zabójcą. Bo to, że człowiek nie uznaje Boga, nie oznacza, że będzie czynił samo dobro, jak chcieliby naiwni humaniści. Owszem, często pogrąży siebie, a gdy dostanie władzę, nie uszanuje tych, nad którymi panuje. Ciekawa byłaby analiza zjawiska, jakim jest przemiana demokracji w totalitaryzm…

A jeżeli Bóg jest, to jest tym, który wszystko stworzył, bo przecież żadna rzecz nie ma w sobie konieczności istnienia. On jedyny ma moc stwarzania z niczego, bo bez Niego nic nie mogłoby powstać. Jest źródłem prawdy i dobra, sensu każdej rzeczy, którą umysł ludzki odczytuje i ku której się może się skierować. Jest źródłem kosmosu, czyli ładu, gdzie wszystko ma swoją treść i cel.

Jeżeli Bóg jest, to jest duchem, bo żadna materia nie może Go ograniczać. Wszystko przenika i wszystko zna. Jest stwórcą czasu, a sam wieczny. Jest doskonały, cały prawdą, dobrem i pięknem. Stwarza też każdego człowieka od początku. Daje mu istnienie, które wprowadza go w wymiar życia nieskończonego, bo przecież ludzki rozum i wola przekracza materię. Są one przejawem ducha. Rozum raz obdarzony życiem nie przestanie żyć. Duchowe źródło poznania i decyzji, jakim jest ludzki umysł, czyni człowieka bliskim Bogu, tak bliskim, że może zostać obdarowany w momencie chrztu łaską dziecięctwa Boga.

Jeżeli jest Bóg, który odkupił człowieka, to również przyjmuje te dzieci, które zmarły bez chrztu (tak postuluje Międzynarodowa Komisja Teologiczna w dokumencie z 19 stycznie 2007 pt. „Nadzieja zbawienia dla dzieci, które umierają bez chrztu”). Uzasadnieniem jest miłosierdzie Boże, pośrednictwo Chrystusa oraz fakt, że Jezus szczególną miłością i troską otaczał dzieci. Być może wystarczającym powodem zbawienia dzieci zmarłych przed urodzeniem jest pragnienie chrztu dla nich ich rodziców. Jak podaje komisja, można tak wnioskować ze słów św. Pawła, że wierząca matka lub ojciec uświęca swoje dzieci.

Jeżeli jest Bóg, to dzieci zmarłe lub zabite przed urodzeniem są świętymi i dorastają w niebie. Ujrzymy je w dniu sądu, jako wielką rzeszę świętych. Będzie radością je zobaczyć, gdy sami będziemy świętymi. Ale gdy nimi nie będziemy, to:

jakiż będzie płacz i łkanie,
gdy dzieł naszych sędzia stanie,
odpowiedzieć każąc za nie…

jak od XII wieku modlimy się w Requiem.

Wsparcie

Prosimy o wsparcie naszej Fundacji poprzez wpłatę dowolnej kwoty na rachunek:

Fundacja Dobrej Edukacji “Maximilianum”
ul. Podleśna 10, 96-314 Kaski
60 1090 1056 0000 0001 1984 9546 (Bank Zachodni WBK)
Tytuł przelewu: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE

Serdecznie dziękujemy za okazaną nam pomoc!
Bóg zapłać!
  

Fundacja Dobrej Edukacji Maximilianum
ul. Ks. J. Poniatowskiego 12, 05-870 Błonie
[email protected]
36 queries in 0,144 seconds.